Powiem tak: gdy ludzie dowiadują się ile to kosztuje to DOPIERO PUKAJĄ SIĘ W GŁOWĘ

Problemem modelarstwa rc, szczególnie tego samochodowego jest to, że jest mało popularne. Każde 'niszowe' hobby ma ten problem. Ludzie uważają nasze 'samochodziki' za zabawki z hipermarketu. Co prawda są pełni podziwu na widok zasuwającego modelu, ale w głębi duszy nadal uważają że to bezsens.
Ludzie robią duże oczy gdy dowiadują się że czymś takim się zajmuję, potem gdy mówię im o kosztach takiej zabawy, a na koniec nie wierzą że jest w naszym kraju tylu zapaleńców, że są tory itp. Rzeczą niewyobrażalną są dla nich mistrzostwa Polski, Europy itp.
Ja mam 22lata, mógłbym w tym czasie jeździć ścigaczem, albo robić cokolwiek innego 'męskiego', czy szpanerskiego jak kto woli. Rodzice nadal mają mnie za świra...a ja robię swoje

Lubię wrócić do domu, coś porozkręcać, poczyścić, potem pojeździć. Jak chcę pośmigać, jadę na jakiś opuszczony teren. To co na początku było fajne, czyli publiczność; potem zaczęło sprawiać problem-'daaaaaj pojeździć' stało się nie do zniesienia

Podsumowując,
To że ktoś się naśmiewa z naszego hobby nie znaczy że my czy te osoby są chore na umyśle. Po prostu każdy ma swoje zainteresowania, a My mamy jakiś ukryty gen odpowiadający za rc. W moim przypadku rc to był impuls, tylko je zobaczyłem i normalnie hipnoza

Tak jest też w towarzystwie, zbierz dziesięć osób i pośmigaj modelem-będą tacy co się będą śmiać, tacy co oglądać bez jakiegoś specjalnego zainteresowania i tacy co zwariują na tym punkcie.
Dużym problemem jest też kasa. W polskich warunkach zakup modelu to poważna inwestycja, ludzie dziwią się, ponieważ swojej głowie widzą inne wydatki, pralka, lodówka czy cokolwiek innego.
Tak czy inaczej, róbmy swoje i cieszmy się za każdego wypalonego zbiornika czy wyładowanego pakietu

Pozdro