Przemek Morawski napisał(a):
Przede wszystkim musisz dać sobie odpowiedź na pytanie "czy to mnie kręci?" Problem w tym że po zakupie modelu i pierwszych lotach może okazać się że to o czym marzyłeś wcale nie jest takie super i generalnie cię nie bawi. Jedyne co wtedy pozostaje to sprzedać (z dużą stratą finansową) model. Jeśli stać cię na to to w porządku. Jeśli jednak liczysz każdy grosz to może zacznij od kupna za 60zł nadajnika usb i polatania na symulatorach, które dadzą ci jakieś wyobrażenie o tym czym jest latanie heli? Przy okazji polatasz sobie różnymi modelami samolotów i jeśli nie heli to może samolot? Nadajnik USB firmy e-sky jest kopią nadajnika z zestawów rtr tejże firmy oczywiście pozbawioną trymerów, mikserów itp. Za 60zł masz więc namiastkę (jeśli masz wyobraźnię to nawet dość rzeczywistą) prawdziwego latania. Aż trudno nie skorzystać.
no ale FMS zbytnio nie nadaje się na pierwszy symulator, bo jest on po poprostu badziewny (a taki dostarczany jest z nadajnikiem usb), więc aby móc latac na czymś porządnym musialby kupic reflexa lub aerosky, ktore kosztuja tyle co dobry model, a przecierz ściągać niebędzie bo to ZŁO...