Z obnizeniem srodka ciezkozci to racja, ale ja bym to zrobil nie za pomoca dokladania masy do dolu modelu a przez zdejmowanie masy z gory. Wiadomo ze lzejszy model jezdzi lepiej.
Teraz temat masy nieamortyzowanej (nie wiem czy uda mi sie to dobrze wytlumaczyc ale sprobuje). Amortyzatory w modelu jak i w prawdziwym samochodzie skladaja sie z elementu spezynujacego (sprezyna) i z elementu tlumiacego (olej w tloku). Zadaniem sprezyny jest przejmowanie sily z jaka zadziala nierownosc w drodze na pojazd, natomiast tlumik ma za zadanie zniwelowac efekt sprezynowania (sprezyna bez tlumika moze sie wielokrotnie rozszerzac i kurczyc). Stosuje sie taki uklad po to aby kola zaraz po pokonaniu nierownosci dotykaly podloza, a nie podskakiwaly w nieskonczonosc. Wiadomo ze pojazd moze szybciej przyspieszac i skrecac jesli jego kola dotykaja drogi niz wtedy gdy sa w powietrzu (bardzo odkrywcze

).
W samochodzie amortyzowane sa tylko te elementy, ktore sa przymocowane do gornej czesci amortyzatora, to co jest na dole (zawias, i felga) nie jest prawie wcale amortyzowane, tylko czesciowo przez opone.
Teraz zrob taki eksperyment, wez spezyne i do jej konca doczep jakas kulke o niewielkiej masie, sprobuj to rozbujac. Zobaczysz ze kolka wykona kilka ruchow i stanie w miejscu. Jesli do tej samej sprezyny dolaczysz kulke o duzo wiekszej masie to taki uklad bedzie bardzo dlugo sprezynowal. W drugim przypadku mozesz uzyc twardszej sprezyny zeby zniwelowac ten efekt, ale wtedy uzyskasz bardzo tawarde zaieszenie i model straci amortyzacje (beda wybierane tylko najwieksze wyboje, na drobnych nierownosciach, bedzie podskakiwal caly model). W tym przykladzie przyczepiona masa do sprezyny to nasze kola, poloski, piasty i wachacze. Powinny one miec jak najmniejsza mase, aby nie wprowadzac amortyzatora w efekt bujania sie.