promian napisał(a):
Revo nigdy w zyciu ale LST owszem... Nigdy nie zaglosuje na cokolwiek co jest ze stajni firmy Traxxas (badziewie nad badziewiami)
A miales okazje pojezdzic Revo czy to tylko Twoje uprzedzenie do firmy Traxxas?
Ja owszem, pojezdzilem Revo i uwazam ze jest to bardzo fajny monster. Na T-Maxxa bym nie zaglosowal, ale na Revo jak najbardziej. Model przemyslany, dopracowany... Silnik nieduzy, ale model jest bardzo lekki i smiga duuuzo lepiej niz savage. Zawieszenie pracuje kosmicznie, lyka nierownosci jak mlody pelikan wode

Cos pieknego... Szybki, zwinny, troszke mniejszy od Savage, ale ma to COS... (i bardzo duzo dodatkowych rzeczy w zestawie: drugi komplet twardszych sprezyn, ladowarki, akku, czesci itp, itd...). NIe wiem jeszcze jak toto sie bedzie sprawowac po dluzszym czasie, ale napewno jest bedzie ok. Jesli chodzi o Revo to jesetm zdecydowanie na TAK.
Co do LST to jeszcze nie mialem okazji nim pojezdzic (moze kiedys sie trafi, kto wie) ale wiem, ze Losi nie wypuszcza na rynek kichy...