Drinek napisał(a):
Ja sądzą za bardzo nikt się nie z głosi po to aby jakiś dzieciak jego spaliną sprawdzał czy podjedzie pod krawężnik lub co się stanie jak się z kim zderzy.
To będą ludzie w wieku gimnazjalnym, pod okiem opiekunów, organizatorów i właścicieli modeli, a impreza odbywa się w polu. Wydaje mi się, że spokojnie można nad tym zapanować. Sam byłem modelarzem i wiem również, że możliwe jest połączenie dwóch nadajników radiowych w konfiguracji uczeń-trener, aby wziąć w razie czego sprawy w swoje ręce.
Drinek napisał(a):
jeśli byś zagwarantował zwrot kosztów jeśli model ulegnie uszkodzeniu to sądzę że wtedy kogoś znajdziesz.
Wszystkie szczegóły umowy są do ustalenia, w ten sposób, aby i organizatorzy i właściciele sprzętu czuli się komfortowo. Można zarobić rozsądne pieniądze, ale o tym chciałbym rozmawiać już z zainteresowanymi osobami.
Pozdrawiam
Adam