Witam,
Marek Kusiakiewicz napisał(a):
Dalej uważam że pomysł na taki rozdział zawodów zwłaszcza na hali jest prawie idealnym rozwiązaniem dla nasze dyscypliny. A organizacjie "przewodnie" jakie by nie bvyły MUSZĄ zadbać o ciągłe podnoszenie umiejętności zawodników niezależnie w jakiej klasie startują czy w micro standard czy w DTM Open czy też w E-12.
Brawo, Marek. Tylko dlaczego tak późno? Czyżby ostatnie zawody w Kłodzku dały Ci do myślenia? Widzę, że ostatnio, co roku wracamy do tego samego tematu.
Cytuj:
Czesi zrobili rewolucje u siebie i jakie są tego wyniki? Przyjechali do Kłodzka i prawie zawsze byli na podium. Tam nikt się nie przejmuje że w jednym dniu są 3-4 imprezy w różnych miejscach i nawet w tych samych klasach. A zawody trwają jeden dzień. Sobota na torze a niedziela z rodziną w domu i na spacerze.
Zacznijmy myślec podobnie od nowego sezonu halowego a systematycznie pozim jazdy zawodników będzie sie piął w górę.
Jeszcze raz, brawo dla Ciebie Marek. Zrobiliśmy to już z samochodami spalinowymi. I jakie są tego wyniki? Możemy skutecznie rywalizować z takimi potęgami samochodowymi jak Austria.
Jan Matukin napisał(a):
Rozegranie w jednym dniu zawodów z rozdziałem tych klas spowoduje rezygnację zawodników z udziału w niektórych klasach.
Bez komentarza, tyle już o tym pisaliśmy...
Cytuj:
Kilka lat temu rozłączno zawody klas modeli terenowych od płaskich. Wówczas drastycznie spadła frekwencja w klasach 2WD i 4WD - zaledwie 3-4 zawodników.
Frekwencja spadła dlatego, że do tej pory w Polsce nie było "grup interesu" jesli chodzi o samochody terenowe z napędem elektrycznym. Sytuacja powinna się zmienić w tym roku.
Cytuj:
W Rudzie (maj) i w Kłodzku (czerwiec) w jednym tygodniu rozegrano zawody klas spalinowych, a w tydzień później klas elektrycznych.
Kilku zawodników żaliło się, że nie jest ich stać na przyjazd w to samo miejsce dwa razy i rezygnują z klas elektrycznych.
Kilku zawodników z kolei żaliło się na wysokie koszty udziału w zawodach z uwagi na podwójny koszt przyjazdu i aprowizacji w tym samym miejscu na przestrzeni jednego tygodnia.
Bez komentarza.
Cytuj:
Pomysł, o którym tu się mówi, będzie dobry wtedy, gdy w każdej z klas bedzie jeździć co najmniej 100-200 zawodników.
???
Cytuj:
Ale na pytanie - skąd na to pieniądze - zamilczał.]
wielu organizatorów udowodniło już nam, że doskonale sobie radzą z tym problemem.
Cytuj:
Swoją drogą na podstawie jedynie analizy forum podjęliśmy działania, w efekcie których z 4 zawodników w klasie IC-8 T w 2004 roku "zrobiło" się ponad 30, a powstała też nowa klasa MT, której w ogóle nie było - w 2005 na torach pojawiło się też ponad 30.
Wzrost liczby zawodników w klasach terenowych nastąpił dlatego, że w Polsce w tym czasie pojawiły się "grupy interesu". Oczywiście duże znaczenie miało także wsparcie ze strony niektórych organizacji i ich działaczy.
Trzy lata temu mówiłem i pisałem, że największe szanse na rozwój mają klasy samochodów terenowych. Poparte jest to statystykami z krajów europejskich. Statystyki na najblizszy rok w klasach ternowych:
IC8 Buggy - 60% zawodników
MT Open (truggy) - 30% zawodników
MT Standard - 10% zawodników
Pozdrawiam